Kontaktowy, dynamiczny, widowiskowy sport – taka jest obiegowa opinia o rugby. Wymaga siły, precyzji, świetnej koordynacji, taktyki. Czy da się uprawiać rugby, jeżdżąc na wózku? Pewnie.

Do Polski rugby przywędrowało ze Szwecji dzięki Fundacji Aktywnej Rehabilitacji „FAR” – organizacji pozarządowej zajmującej się rehabilitacją osób z uszkodzeniem rdzenia kręgowego już od ponad trzech dekad. Z kolei od kiedy rugby na wózkach zawitało w kraju nad Wisłą, minęło już ponad 20 lat. W Polsce istnieje jedna z najbardziej prężnych lig rugby na wózkach na świecie.

Tymczasem o rugby na wózkach wciąż trudno usłyszeć w mediach. A szkoda, bo to bardzo dynamiczna i widowiskowa dyscyplina sportu.

Rugby na wózkach łamie stereotypy

– Rugby jest tą dyscypliną, która łamie stereotypy dotyczące osób na wózkach – uważa Dominik Rymer z Fundacji Aktywnej Rehabilitacji, zawodnik warszawskiej drużyny rugby na wózkach.

Czym jest dla mnie rugby? Na pewno stało się bardzo ważną częścią mojego życia. Nie jestem w stanie myśleć o sobie w oderwaniu od tego sportu. To tutaj nauczyłam się walki, a także trenowałem swoją determinację. Rugby to siła wytrzymałość motoryka, taktyka, strategia zderzenia, upadki, walka a także pancerne wózki. To bardzo dynamiczny sport – mówi Bartosz Zielski, trener drużyny Four Kings Warszawa w spocie kampanii społecznej “Ty widzisz tylko wózek” Fundacji Aktywnej Rehabilitacji.

Rugby na wózkach to miks hokeja na lodzie, rugby i koszykówki

Rugby na wózkach odróżnia się od dyscypliny macierzystej. Inna jest nawierzchnia – w tradycyjnym rugby zawodnicy grają na trawie. W rugby na wózkach – na parkiecie. Inna jest również ilość zawodników. W rugby na wózkach na boisku jest ich czterech, natomiast w rugby chodzonym – kilkunastu. Obie dyscypliny odróżnia także kształt piłki.

Tomasz Biduś, rozgrywający a także trener drużyny rugby Avalon Extreme w jednym z wywiadów tłumaczy:
– Rugby jest zbiorem hokeja na lodzie, rugby chodzonego i koszykówki. I tę dyscyplinę nazwano rugby na wózkach.

Rugby na wózkach to kosztowny sport

Uprawianie tej dyscypliny jest kosztowne, pomijając wszelkie niuanse jak sala, stroje, rozgrywki, drogi jest również sprzęt. Wózek używany przez rugbystę kosztuje około 30 tys. zł. Dlaczego? – Te wózki są
specjalistyczne, mocno obudowane. Siedzimy w nich mocno. Jesteśmy zabezpieczeni pasami. Sama gra jest bardzo kontaktowa – tłumaczy Tomasz Biduś.

To, jak bardzo dynamiczna i widowiskowa jest ta dziedzina sportu najlepiej pokazuje krótki filmik zrealizowany kilka lat temu przez Fundację Aktywnej Rehabilitacji. Obejrzyjcie go koniecznie.

Źródła:
  1. Wywiad Avalon Extreme Sport z Tomaszem Bidusiem: https://www.youtube.com/watch?v=hVloiaQFKxE
  2. Spot kampanii społecznej Ty widzisz tylko wózek: https://www.youtube.com/watch?v=K1-liigtV4I

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś do końca nasz artykuł. Jeżeli Cię zainteresował, to bądź na bieżąco i dołącz do grona obserwujących nasze profile społecznościowe. Obserwuj Facebook, Obserwuj Instagram.