Na czym polega przegląd i serwis respiratorów, które przebywający pod opieką ośrodków wentylacji chorzy użytkują w domach? Dlaczego regularne przeglądy są tak ważne i jak je zorganizować, by z punktu widzenia chorego i jego bliskich przebiegały jak najbardziej sprawnie?  O doświadczeniach zgromadzonych na przestrzeni wielu lat działalności  opowiadają Janusz Szatkowski – kierownik Serwisu Urządzeń Medycznych i Mateusz Szkulmowski, asystent dyrekcji Ośrodka Wentylacji Domowej w Bydgoszczy ds. administracyjnych. 

Przegląd i serwis w przypadku sprzętu medycznego są bardzo ważne

Urządzenia medyczne, szczególnie te ratujące życie i zdrowie, muszą być niezawodne.

Jeśli w domu zepsuje się pralka, lodówka lub telewizor – przez kilka dni (do czasu naprawy lub zakupu nowego urządzenia) można bez kłopotu obyć się bez nich. Jeśli jednak zepsuje się respirator, dzięki któremu chory oddycha, nie jest to takie oczywiste.

Oznacza to, że o sprawność urządzeń medycznych trzeba dbać ze szczególną pieczołowitością. Przeglądy powinny się odbywać z zachowaniem precyzji i uwagi.

Od sprawności i niezawodności respiratora zależy nie tylko wygoda, ale niejednokrotnie również życie i bezpieczeństwo chorego. Szczególnie, że pacjenci ośrodków opiekujących się chorymi korzystającymi z respiratorów w domach są rozsiani po całym kraju. Czasami w miejscach oddalonych od szpitali i oddziałów ratunkowych. Awaria respiratora w takich okolicznościach może być więc brzemienna w skutkach.

Z tego wynika między innymi konieczność robienia okresowych przeglądów urządzenia.. Przy wentylacji domowej dotyczą one zarówno respiratora, jak i sprzętu towarzyszącego: elektrycznego ssaka, pulsoksymetru, itp.

O tym jak wygląda organizowanie przeglądów sprzętu używanego w wentylacji domowej opowiedzieli nam kierownik Serwisu Urządzeń Medycznych  Janusz Szatkowski oraz asystent dyrekcji Ośrodka Wentylacji Domowej w Bydgoszczy ds. administracyjnych Mateusz Szkulmowski.

– Każde urządzenie medyczne ma swoją dokumentację techniczną. Potocznie nazywa się to paszportem technicznym. Większość urządzeń, nie tylko w wentylacji, ale w ogóle stosowanych w medycynie musi mieć robione okresowe przeglądy – tłumaczy Janusz Szatkowski. – Ponadto, jeśli producent w instrukcji serwisowej zaleca wymianę jakichś części co jakiś czas, również trzeba je wymieniać – dodał.

Kto dogląda terminów przeglądów?

W domach osób korzystających z respiratorów różnego sprzętu jest sporo. Pozostawienie konieczności spamiętania dat przeglądów, skoordynowania ich itp. w gestii chorego i jego bliskich to nie najlepszy pomysł. Szczególnie, że innych obowiązków związanych z zarządzaniem chorobą jest na tyle dużo, że byłoby to dla chorego i bliskich dodatkowe obciążenie.

Dlatego ośrodki wentylacji, pod opieką których znajdują się chorzy, biorą ten ciężar na siebie. Jak się to odbywa w Ośrodku Wentylacji Domowej w Bydgoszczy?

–  Są dwa modele postępowania. Jeśli z naszej bazy wynika, że zbliża się termin serwisu, albo wysyła się zapasowy respirator do pacjenta kurierem, którego my zamawiamy, albo serwisanci odwiedzają pacjenta w domu i tam przeglądają sprzęt – tłumaczy Mateusz Szkulmowski, asystent dyrekcji Ośrodka Wentylacji Domowej w Bydgoszczy ds. administracyjnych.

Dobra baza danych to podstawa

Skąd wiadomo, kiedy podjąć działania? – Jest specjalna baza danych tych urządzeń. Są w niej zawarte wszystkie informacje dotyczące każdego urządzenia z osobna. Na przykład tego, kto jest jego producentem, roku produkcji, daty zakupu, co było na wyposażeniu, kiedy zostało wprowadzone do użytkowania, kiedy trzeba zapewnić następny przegląd, co trzeba w jego ramach zrobić itp. – tłumaczy Janusz Szatkowski, kierownik Serwisu Urządzeń Medycznych.

– Tak naprawdę chory ani jego bliscy nie muszą nic robić. Nie muszą interweniować, że zbliża się termin przeglądu. To my nad tym czuwamy. My to nadzorujemy zgodnie z obowiązującymi przepisami i zaleceniami producenta – zapewnia Mateusz Szkulmowski.

Sprawdzenie prawidłowej pracy urządzenia

Sprawdzenia prawidłowej pracy wykonuje się raz w roku.

W Ośrodku Wentylacji Domowej w Bydgoszczy to wygląda tak, że kontaktujemy się z rodziną, ustalamy albo wizytę serwisanta na miejscu, albo jest wysyłany respirator na podmianę. Przeglądany jest też pozostały sprzęt, który jest wysyłany do pacjenta: ssak, pulsoksymetr, koncentratory tlenu itp. Najczęściej to się dzieje w czasie wizyty serwisanta u pacjenta w domu. Przegląd dokumentuje się pieczęcią w paszporcie urządzenia. Z każdego roku taka pieczęć musi być – tłumaczy Mateusz Szkulmowski, asystent dyrekcji Wentylacji Domowej w Bydgoszczy ds. administracyjnych.

To jednak nie wszystko. Każdy respirator wymaga też bardziej szczegółowych przeglądów. Wykonuje się je po pewnym czasookresie jego użytkowania (pacjenci wentylują się przez różną, zależną od zaleceń lekarza liczbę godzin w ciągu doby). Tak zwane “małe przeglądy” robi się co kilka tysięcy przepracowanych przez domowy respirator godzin, a “duże” – co kilkanaście tysięcy godzin. Wiążą się one z wymianą niektórych podzespołów. – Przy “małym” podzespołów do wymiany nie jest wiele. “Duży” jest znacznie bardziej skomplikowany i bardziej kosztowny – tłumaczy Mateusz Szkulmowski.

Co sprawdzają serwisanci?

“Mały przegląd” to de facto sprawdzenie prawidłowej pracy urządzenia. Na co zwracają uwagę serwisanci?

– Sprawdzamy, czy urządzenie nie jest uszkodzone. A także czy generuje takie wartości, jakie powinno. Mamy do tego specjalistyczne mierniki, które pozwalają sprawdzić, czy respirator pracuje prawidłowo. Na przykład to, czy podaje tyle objętości, ile faktycznie pokazuje. Badamy również, czy zgadzają się pozostałe parametry jak np. ciśnienia. Sprawdzamy również, czy zgadza się stosunek wdechu do wydechu z tym, co pokazuje urządzenie. Jeśli nie, wówczas respirator wymieniamy. Sprawdzamy też zasilanie oraz to, czy obudowa albo wyświetlacz nie są uszkodzone – wymienia Janusz Szatkowski, kierownik Serwisu Urządzeń Medycznych.

Czy uszkodzenia mechaniczne sprzętu często się zdarzają?

– Zdarzają się np. pęknięte wyświetlacze i obudowy. Trzeba pamiętać, że respiratory są cały czas w użytkowaniu. Często zdarza się, że podróżują razem z pacjentem. Nie mam tu na myśli jedynie wyjazdów poza dom, ale również ich przemieszczanie się wraz z chorym po domu, np. z pokoju do łazienki itp. Ryzyko uszkodzenia wówczas wzrasta. A uszkodzone respiratory musimy – dla bezpieczeństwa pacjenta – wymienić – podsumowuje Janusz Szatkowski.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś do końca nasz artykuł. Jeżeli Cię zainteresował, to bądź na bieżąco i dołącz do grona obserwujących nasze profile społecznościowe. Obserwuj Facebook, Obserwuj Instagram.