Czy dyskusje, które od kilku lat toczą się wokół smogu i zanieczyszczenia powietrza są niepotrzebnym biciem piany? Nie. To czym oddychamy ma wpływ nie tylko na nasze samopoczucie, ale również stan zdrowia. W dodatku szkodliwe substancje mogą wywoływać choroby lub walnie przyczyniać się do tych, z którymi już się zmagamy.

W Polsce występują jedne z największych stężeń zanieczyszczeń powietrza w UE, zwłaszcza jeśli chodzi o pył zawieszony i benzoapiren.

Najmniejsze zanieczyszczenia wnikają do układu krążenia

Dlaczego to niebezpieczne dla zdrowia, wyjaśnia dr. hab. inż Artur Badyda prof. Politechniki Warszawskiej z Instytutu Instalacji Budowlanych, Hydrotechniki i Inżynierii Środowiska.

Pyły zawieszone PM 10 i PM 2,5 migrują do górnych i dolnych partii układu oddechowego. Te najmniejsze cząstki bez problemu wnikają do układu krążenia i mogą się rozprzestrzeniać po całym organizmie – mówił podczas XXXV Zjazdu PTChP w Jachrance. Niestety, Polska wciąż jest w czołówce niechlubnego rankingu państw Unii Europejskiej, w których stężenie pyłów jest największe.

– Jest to sytuacja bardzo niekorzystna. Podobnie wygląda problem benzoapirenu, który w Polsce od lat notuje najwyższe stężenia spośród krajów UE. A to znana substancja rakotwórcza – tłumaczył Artur Badyda.

Zanieczyszczenia nasilają przewlekłe choroby obturacyjne

Dlaczego zanieczyszczenie powietrza jest niebezpieczne dla układu oddechowego?

Układ oddechowy to wrota do organizmu. Wszystko co wdychamy spotyka się z górnym, a potem dolnym układem oddechowym – tłumaczył podczas XXXV Zjazdu PTChP w Jachrance dr hab. n. med. Tadeusz M. Zielonka z Katedry Medycyny Rodzinnej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego wskazując, że zanieczyszczenia powietrza wpływają na zaostrzenie przebiegu przewlekłych chorób obturacyjnych, takich jak POCHP (przewlekła obturacyjną choroba płuc), astma czy rozstrzenie oskrzeli.

– Na to mamy niezwykłe twarde dowody i myślę, że warto to analizować. Lekarze za rzadko analizują ten problem i za rzadko zwracają pacjentom uwagę, że przyczyną zaostrzenia ich chorób jest zanieczyszczenie powietrza. To jest niezwykle ważna wskazówka praktyczna. Z przerażeniem obserwuję, jak chorzy z powodu zaostrzenia wynikającego z zanieczyszczeń powietrza biorą antybiotyki – kompletnie bez wskazań. Bo nasiliły się objawy – tłumaczył. – Nasiliły się, bo były przekroczone normy zanieczyszczenia powietrza. To ewidentnie wywołuje zaostrzenie.

Jak tłumaczy dr hab. n. med. Tadeusz M. Zielonka zanieczyszczenia nie tylko zaostrzają choroby obturacyjne, ale również je powodują. – Co do astmy, mamy już bardzo silne na to dowody. Coraz większe mamy na POCHP. Choć są różnice. Astma powstaje pod wpływem zanieczyszczeń, jeśli chodzi o POChP – cały czas toczą się dyskusje dotyczące pyłu zawieszonego w powietrzu.

Zanieczyszczenia powodują też raka płuc – mówił, na dowód przytaczając argument, że pyły zawieszone znalazły się na liście najważniejszych czynników rakotwórczych. Ponadto specjaliści wskazują na silne związki między zanieczyszczeniem powietrza a zakażeniami, zapaleniem płuc czy sepsą u dzieci. – Ostatnio pojawiły się hinduskie prace na temat gruźlicy w kontekście zanieczyszczenia powietrza. Lista chorób się więc wydłuża. Myślę, że na tym nie koniec i w miarę badań będziemy coraz więcej na ten temat wiedzieli – podsumował.