Z szacunkowych danych wynika, że nawet 70% Polaków wykonuje swoją pracę siedząc przy biurku. Często w złej pozycji, na źle dobranym fotelu. Po jakimś czasie kręgosłup, który nie jest przystosowany do spędzania długich godzin przy tego typu obciążeniu, zaczyna dawać o sobie znać. Dlaczego boli i – przede wszystkim – co zrobić, żeby do bólu nie dopuścić?

Kara za grzech zaniedbania

Trzeba sobie powiedzieć jasno. Bolący kręgosłup to w wielu przypadkach wyłącznie nasza wina.

Często zabiegani, zapominamy o tym, by po pracy poświęcić czas na aktywność fizyczną, która mogłaby pomóc zrównoważyć nadmierne obciążenie kręgosłupa. Nie przykładamy też wagi do tego, w jakiej pozycji siedzimy przy biurku. I taki właśnie scenariusz powiela wielu z nas. – Pewnego pięknego razu dopadła mnie rwa kulszowa. I jak dopadła, tak nie puściła przez półtora miesiąca. Każdy, nawet najdrobniejszy ruch, sprawiał mi niewyobrażalny ból. Po tej przygodzie stwierdziłam, że muszę coś zmienić i teraz, choćbym była po pracy padnięta, znajduję 20-30 minut na energiczny spacer albo trochę gimnastyki. Problem się nie powtórzył – opowiada pani Katarzyna. – Po moich przykrych doświadczeniach mogę tylko poradzić, by dmuchać na zimne i zacząć o siebie dbać zanim zacznie boleć.

Co może oznaczać ból?

Powodów bólu pleców może być wiele – dyskopatia, lumbago, rwa kulszowa, uciskanie korzeni nerwowych – to tylko niektóre z nich. Wszystkie mają jednak dwie cechy wspólne. Po pierwsze, do ich powstania przyczynia się siedzący tryb życia. Po drugie – bagatelizowanie pierwszych objawów może skończyć się boleśnie.

Profilaktyka – czyli zanim będzie za późno

Po pierwsze, warto wyrobić sobie nawyk zachowywania przy biurku prawidłowej postawy.

Na rynku dostępnych jest też szereg pomagających w tym akcesoriów, np. poduszki korekcyjne, specjalne nakładki na oparcia foteli, wymuszające odpowiednią pozycję ciała przy siedzeniu.

Warto też wygospodarować co jakiś czas chwilkę na wykonanie kilku niewymagających ćwiczeń, które rozluźnią kręgosłup.

Istotną częścią profilaktyki jest również aktywność fizyczna – niekoniecznie wyczynowa. Spacery, jazda na rowerze, basen – oprócz tego, że poprawiają samopoczucie, przyczynią się również do lepszego funkcjonowania kręgosłupa.

Gdy na dobre zaczyna boleć – warto pójść do lekarza

Jak postąpić, gdy na profilaktykę jest za późno i ból już nas dopadł? Wówczas rozciąganie mięśni na siłę to już kiepski pomysł. W takiej sytuacji należy znaleźć odpowiednią pozycję, która odciąży bolące miejsce. Doraźnie można się wspomóc lekami przeciwbólowymi, specjalnymi maściami, plastrami, okładami. Na dłuższą metę ból – nawet gdy po jakimś czasie ustąpi – stanowi jednak jasny sygnał, że pora wybrać się do specjalisty.