1600 zł brutto podwyżki i zmiana wyceny świadczeń fizjoterapeutycznych – tego domagają się fizjoterapeuci. Na 7 maja zapowiadany jest początek protestu tej grupy zawodowej. Czego dotyczą postulaty?

Wygląda na to, że cierpliwość fizjoterapeutów się skończyła.

Od wielu lat nie zostały podniesione pensje fizjoterapeutów i dzisiaj są oni najmniej zarabiającą grupą wśród zawodów medycznych (w mediach pojawiały się informacje, że po 10 latach pracy fizjoterapeuta zarabia ok. 2200 – 2400 zł brutto – dop. red.) – pisze w swoim oficjalnym stanowisku w sprawie protestu prezydium Krajowej Rady Fizjoterapeutów.

Nie chodzi jednak wyłącznie o wynagrodzenia, ale również samą wycenę świadczeń.

Wycena fizjoterapii budzi duże wątpliwości. Najbardziej istotne, kluczowe elementy nowoczesnej fizjoterapii, czyli badanie i indywidualna praca z pacjentem są wyceniane bardzo nisko. Zaś procedury o wątpliwej lub ograniczonej skuteczności są wciąż premiowane. W związku z tym trudno zgodzić się z twierdzeniem, że nie ma w Polsce pieniędzy na fizjoterapię. Są, ale ze względu na wieloletnie zaniedbania, te fundusze źle wydatkujemy. To przykre, ale taki stan rzeczy nie zapewnia właściwej opieki pacjentowi – tłumaczy prezydium Krajowej Rady Fizjoterapeutów.

Jesteśmy pewni, że zmiany, które postulujemy, są konieczne. Właściwe i sprawiedliwe jest docenienie finansowe fizjoterapeutów zgodnie z ich kompetencjami, a merytorycznie uzasadnione są zmiany w wycenie procedur i premiowanie tych, na których opiera się nowoczesna i skuteczna fizjoterapia.

Korzyści dla chorego i systemu

Zdaniem KRF, nowoczesna fizjoterapia jest obecna we wszystkich dziedzinach medycyny. Nie tylko poprawia komfort życia pacjentów i ogranicza rozwój wielu chorób, ale skraca czas przebywania chorego w szpitalu. Ponadto pozwala uniknąć wielu powikłań i w wielu przypadkach umożliwia powrót chorego do w miarę sprawnego życia rodzinnego, społecznego czy zawodowego.

Ważne są więc nie tylko koszty bezpośrednie, ale także koszty pośrednie związane z wydłużonym okresem powrotu do zdrowia czy środkami przeznaczonymi na różne zasiłki – tłumaczy prezydium KRF.

Czy fizjoterapeuci wyjdą na ulice?

Jak wynika z informacji Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników Fizjoterapii, 7 maja fizjoterapeuci zamiast do pracy pójdą oddać krew. Od 8 maja protest przybierze charakter strajku włoskiego, który polega na bardzo skrupulatnym udzielaniu świadczeń zgodnie z procedurami. Co oczywiste, może się to przełożyć na dłuższe oczekiwanie na wizytę. Organizatorzy protestu domagają się m.in. podwyżki wysokości 1600 zł brutto i zmiany wyceny świadczeń fizjoterapeutycznych.

Rozumiemy rozżalenie, bunt i frustrację rzeszy osób zajmujących się fizjoterapią. Rozumiemy, iż próbują się organizować i różnymi drogami walczyć o godne wynagrodzenie odpowiednie do ich kompetencji i obowiązków. Wspieramy postulaty płacowe i będziemy działać na rzecz zmiany finansowania polskich fizjoterapeutów. Dołożymy wszelkich starań, by formy protestu nie odbiły się na kondycji pacjenta. Bo polscy fizjoterapeuci, w przeciwieństwie do niektórych polskich polityków, czują się odpowiedzialni za zdrowie pacjentów – podsumowuje prezydium Krajowej Rady Fizjoterapeutów.

Źródła:
  1. https://kif.info.pl/stanowisko-prezydium-krf-ws-protestu-i-postulatow-finansowych
  2. /http://ozzpf.pl/

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś do końca nasz artykuł. Jeżeli Cię zainteresował, to bądź na bieżąco i dołącz do grona obserwujących nasze profile społecznościowe. Obserwuj Facebook, Obserwuj Instagram.

Obejrzyj również:

WIDEO: Prezes KRF o trudnej sytuacji fizjoterapeutów