Kilka dni temu ruszyła w Warszawie zorganizowana przez Fundację Kulawa Warszawa kampania społeczna “Jedna koperta – jeden samochód”. O co chodzi?

Miejsca parkingowe przeznaczone dla osób z niepełnosprawnościami są znacznie szersze niż standardowe. Z prostego powodu. Część osób, które z nich korzystają, musi mieć możliwość otwarcia całkowicie drzwi od samochodu.

Tymczasem, w przypadku braku w okolicy innego miejsca kierowcom nagminnie zdarza się parkować bardzo blisko samochodu już zajmującego kopertę. Rodzi to pewne konsekwencje? Jakie? Właśnie o tym jest nowa kampania.

Kampania społeczna Kulawej Warszawy za pomocą spotów, plakatów, ulotek przypomina do czego i komu służą niebieskie koperty.  Choć wiedza, że to miejsca przeznaczone do parkowania dla osób uprawnionych – tych z niepełnosprawnościami lub osoby ich przewożące – jest powszechna, okazuje się, że tylko teoria jest taka oczywista. Praktyka zdecydowanie kuleje. Auta kierowców z niepełnosprawnościami, często z niewiedzy lub braku wyobraźni innych kierowców, bywają zastawiane.

Pewność że gdy wysiądzie się z samochodu będzie można się do niego z powrotem dostać

Często zdarza się że zaparkuję na oznaczonym kopertą miejscu. Gdy wracam do auta okazuje się, że nie jestem w stanie do niego wsiąść. Ponieważ ktoś zastawił mi wejście do mojego auta – tłumaczy prezeska Fundacji Kulawa Warszawa Izabela Sopalska-Rybak, na co dzień poruszająca się na wózku.

– Niestety, trudno znaleźć sposób, by do takich sytuacji nie dochodziło – tłumaczy problem.  Kampania społeczna “Jedna koperta – jeden samochód” ma to zmienić. Przede wszystkim podnieść świadomość kierowców.

Sama kiedyś usłyszałam od jednego z kierowców, że w życiu by nie pomyślał, że osoba na wózku może też prowadzić samochód – dodała. – Często muszę kluczyć po mieście, żeby znaleźć takie miejsce, że jak wysiądę z samochodu będę miała pewność że będę mogła wrócić – mówi Iza Sopalska-Rybak.

Kampania skierowana jest zarówno do osób sprawnych, jak i tych z niepełnosprawnościami.

Przecież nie wszyscy jeżdżą na wózkach. Chcemy w niej podkreślić, że szerokość miejsca parkingowego jest istotna – podkreśla Izabela Sopalska-Rybak. Dlaczego? Zobaczcie.

Na razie w Warszawie

Na razie kampania ogniskuje się głównie na stolicy, gdzie można spotkać plakaty, ulotki informujące o akcji, a w tramwajach i autobusach emitowany jest przygotowany na tę okazję spot informacyjny . Nie oznacza to jednak, że plany nie są znacznie bardziej ambitne – szczególnie, że problem dotyczy pewnie każdego polskiego miasta.

Chcemy żeby ta kampania szła jak najszerzej. Potrzebujemy wsparcia, żeby dotrzeć do innych osób w innych miejscowościach. Możemy przekazać plakat, ulotki, potrzebne informacje, żeby dotrzeć do jak największej liczby osób – zachęca do nawiązania współpracy prezeska Kulawej Warszawy Izabela Sopalska-Rybak.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś do końca nasz artykuł. Jeżeli Cię zainteresował, to bądź na bieżąco i dołącz do grona obserwujących nasze profile społecznościowe. Obserwuj Facebook, Obserwuj Instagram.