Poranne napady kaszlu, częste przeziębienia, kłopoty ze złapaniem tchu, gdy przyspieszasz kroku – to może być przewlekła obturacyjna choroba płuc. Wiedza o niej jest raczej niewielka, co zadziwia tym bardziej, że według szacunków Światowej Organizacji Zdrowia, POChP jest w ścisłej czołówce najbardziej śmiercionośnych schorzeń. Szacuje się, że w Polsce cierpi na nią około 2,5 miliona osób. Kilkanaście tysięcy z nich rokrocznie umiera – średnio o 10-15 lat wcześniej niż ich rówieśnicy.

Czym jest przewlekła obturacyjna choroba płuc?

By właściwie wyjaśnić istotę schorzenia, warto zacząć od terminu „obturacja”. Generalnie rzecz biorąc, obturacją nazywamy zatkanie, ale – co charakterystyczne – zatkanie od środka, powodujące zmniejszenie tzw. światła (wolnej przestrzeni) w przekroju dróg oddechowych. Zwężenie to może być wywołane albo przeszkodą – wydzieliną, albo sytuacją, gdy drogi oddechowe się zwężają na przykład wskutek skurczu oskrzeli (w przebiegu przewlekłej obturacyjnej choroby płuc albo astmy). W POChP (w przeciwieństwie do astmy) owo zwężenie ma charakter przewlekły i postępujący, w astmie natomiast – czasowy, odwracalny.

Zwężenie ma swoje konsekwencje w postaci ograniczenia przepływu powietrza przez drogi oddechowe. Dodatkowo, w POChP wiąże się z odpowiedzią zapalną dróg oddechowych na szkodliwe cząstki lub gazy. Zwężenie oskrzeli utrudnia zatem oddychanie. Chory ma trudności przede wszystkim przy wydychaniu powietrza z płuc, choć także i jego nabieranie może być utrudnione. W przebiegu choroby, destrukcji ulega również miąższ płuc. Nierzadko zdarza się też, że POChP towarzyszą inne schorzenia. Dochodzi też do zaostrzeń stanu chorego.

Objawy narastają stopniowo

Osoba, która doświadcza obturacji oskrzeli, odczuwa duszność, ucisk w klatce piersiowej i często słyszy własny świszczący oddech.

Zaniepokoić powinny zatem takie objawy, jak: przewlekły kaszel, odkrztuszanie plwociny, odczuwanie duszności, czyli uświadomionego braku tchu i poczucia związanego z tym dyskomfortu.

W POChP najpierw daje ono o sobie znać w sytuacjach związanych z wysiłkiem, w miarę postępu choroby, duszność może nasilić się tak bardzo, że uniemożliwia choremu wykonywanie czasem prostych, prozaicznych czynności.

Dlaczego POChP diagnozuje się tak późno?

Zasadniczo, na pierwszy rzut oka objawy przewlekłej obturacyjnej choroby płuc wydają się dość łatwe do rozpoznania. Sęk w tym, że początkowo nie występują w dużym natężeniu i chory nie czuje się nimi zaniepokojony. A pomocy zaczyna szukać dopiero wówczas, gdy dolegliwości są już mocno nasilone, a – co za tym idzie – choroba mocno zaawansowana. Postawienie prawidłowej diagnozy, paradoksalnie też nie jest takie oczywiste. Podobne objawy dają bowiem również inne chorzenia, na przykład astma. W efekcie, diagnoza POChP do chorego trafia dość późno. – Przewlekła obturacyjna choroba płuc obejmuje rozedmę płuc oraz przewlekłe zapalenie oskrzeli, charakteryzujące się kaszlem przez co najmniej trzy miesiące w roku przez kolejne dwa lata. Te objawy były znane i rozpoznawane już od dawna – jako dwie jednostki chorobowe. Dopiero stosunkowo niedawno, bo w 1966 r., połączono je jedną nazwą. I nie bez powodu. Najczęstszą przyczyną obu chorób jest palenie papierosów i obie charakteryzują się powolnym i systematycznym zmniejszaniem objętości płuc – mówił w wywiadzie dla Dziennika Bałtyckiego prof. dr. hab. med. Paweł Śliwiński z Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc.

Jakie czynniki wywołują chorobę?

Jak wynika ze statystyk, 9 na 10 przypadków przewlekłej obturacyjnej choroby płuc to skutek wieloletniego palenia tytoniu. Niekoniecznie czynnego. By zachorować, wystarczy być długotrwale narażonym na ekspozycję na dym tytoniowy, na przykład przebywając w zadymionych pomieszczeniach. Pozostałe zachorowania to wynik np. pracy w niesprzyjających warunkach (narażenie na opary, dymy, substancje drażniące) czy wad płuc. Wśród czynników sprzyjających zachorowaniu na POChP specjaliści wyróżniają również zanieczyszczenie powietrza, obciążające płuca. Przyjmuje się jednak, że jego rola w zachorowaniu jest stosunkowo niewielka.

Papierosy a POChP

Dlaczego na POChP najczęściej chorują palacze? Odpowiedź na to pytanie jest dość prosta. Nikogo nie trzeba przekonywać że w dym papierosowy zawiera wiele szkodliwych substancji. Wdychane, trafiają bezpośrednio do płuc, które próbują się przed nim bronić. Płuca zaczynają wytwarzać zwiększoną ilość śluzu. To w nim osadzają się szkodliwe substancje i zanieczyszczenia. Palenie doprowadza też do upośledzenia pracy rzęsek, dzięki którym śluz jest przesuwany z powrotem w kierunku gardła. Kaszląc lub chrząkając, sporą jego część z nich usuwamy. A kaszel i odkrztuszanie plwociny to jedne z podstawowych objawów POChP.

Skąd bierze się duszność w przebiegu POChP? Najprościej rzecz ujmując, z uszkodzenia pęcherzyków płucnych. Dym tytoniowy powoduje, że w płucach znajduje się wiele białych krwinek, czyli leukocytów, pełniących w organizmie funkcję ochronną. Wobec nagromadzenia w pęcherzykach płucnych szkodliwych substancji – wnikają do nich, by “na miejscu” zneutralizować szkodliwe związki znajdujące się w dymie. Część leukocytów rozpada się w tkance płucnej, uwalniając elastazę. Jest to silny enzym trawiący, który – w efekcie – niszczy w płucach włókna sprężyste, dzięki którym możemy oddychać. Sprawia także, że pękają małe pęcherzyki płucne (rozedma). A to przecież one są odpowiedzialne za wymianę gazową. Im mniej pęcherzyków płucnych może spełniać prawidłowo swoją funkcję, tym mniej tlenu dociera do organizmu. I tym więcej dwutlenku węgla zostaje w nim uwięzionego. I tym trudniej nam się oddycha.

Co ciekawe, zdaniem specjalistów płuca kobiet są o wiele bardziej wrażliwe na dym tytoniowy niż płuca mężczyzn.

Łącząc tę prawidłowość z tym, że niegdyś zarezerwowane dla mężczyzn używki, takie jak właśnie tytoń, stały się również udziałem pań – choroba uważana za typowo męską z biegiem lat zaczęła zbierać porównywalne żniwo wśród kobiet. Duńskie i kanadyjskie badania dowiodły, że kobiety wypalające tyle samo papierosów co mężczyźni, częściej zapadają na POChP.

Spirometria prawdę powie

POChP można potwierdzić lub wykluczyć za pomocą badania spirometrycznego. Rekomendowane jest ono u każdej osoby powyżej czterdziestego roku życia, jeśli pojawia się którykolwiek z charakterystycznych objawów POChP.

Są to:

  • duszność – nasilająca się w miarą upływu czasu, nasilająca się podczas wysiłku, utrzymująca przewlekle;
  • przewlekły kaszel – nawet jeśli występuje okresowo i nie towarzyszy mu odkrztuszanie plwociny;
  • przewlekłe odkrztuszanie plwociny;
  • narażenie na czynniki ryzyka – dym tytoniowy, zawodowe narażenie na pyły, itp.;
  • POChP w wywiadzie rodzinnym;

W pewnym uproszczeniu, zadaniem spirometrii jest zbadanie objętości i pojemności płuc oraz czasu przepływu powietrza przez drogi oddechowe. Innymi słowy, na podstawie tego badania jesteśmy w stanie określić te objętości, a także stwierdzić, czy mamy do czynienia z patologią obturacyjną czy z patologią restrykcyjną (na podstawie czasu przepływu powietrza od maksymalnego wdechu do maksymalnego wydechu). Spirometria stanowi referencyjną metodę rozpoznawania patologii obturacyjnych w drogach oddechowych w POChP, ale również w innych schorzeniach, na przykład w astmie. Pomaga także w monitorowaniu efektów leczenia.

Jak przebiega badanie?

Przed pomiarem do komputera wprowadza się dane. Są to: płeć, wiek i wzrost. Dzięki temu wiadomo, jakie normy przewidziane są dla naszych płuc.

Samo badanie jest banalnie proste i bezbolesne – najpierw wydychamy powietrze, a potem nabieramy jak najwięcej powietrza w płuca. Do ust bierzemy jednorazowy ustnik połączony ze spirometrem. Przez 6 sekund wydychamy powietrze i dzięki temu zmierzona zostaje pojemność życiowa płuc (VC), czyli największa objętość powietrza, jaką człowiek może nabrać w płuca po najgłębszym wdechu. Drugą cechą płuc badaną podczas spirometrii, jest szybkość wydechu (FEV1), czyli maksymalna objętość powietrza, jaką wydychamy podczas pierwszej sekundy gwałtownego wydechu. Komputer oblicza stosunek VC i FEV1 do norm przewidzianych dla nas.

Diagnoza POChP – co dalej?

Zdiagnozowanie przewlekłej obturacyjnej choroby płuc, otwiera kolejne kroki. Lekarz powinien ocenić ciężkość choroby, jej wpływ na stan zdrowia pacjenta oraz ryzyko przyszłych zdarzeń takich jak – hospitalizacja, zaostrzenia, zgon.

Mają na to wpływ oceny poszczególnych czynników:

  • indywidualnych u danego chorego objawów;
  • stopnia ograniczenia – wskutek obturacji – przepływu powietrza przez drogi oddechowe w badaniu spirometrycznym (lekkie, umiarkowane, ciężkie, bardzo ciężkie);
  • ryzyka wystąpienia zaostrzeń;
  • chorób współistniejących (mogą to być rak płuca, zespół metaboliczny, choroby sercowo-naczyniowe, zaburzenia depresyjne, itp.);

Na tej podstawie ustala się najbardziej optymalną z perspektywy danego chorego metody leczenia.

Możliwości leczenia POChP

Przede wszystkim, wskazaniem dla chorych z przewlekłą obturacyjną chorobą płuc jest rozstanie się z nałogiem i – na miarę możliwości – wzrost aktywności fizycznej. Wskazane są szczególnie ćwiczenia oddechowe, poprawiające wydolność i tolerancję wysiłku. Zmniejszają one duszność i uczucie zmęczenia. Za najkrótszy możliwy czas skutecznego programu rehabilitacji przyjmuje się 6 tygodni, przy czym wskazane jest, by chory ćwiczenia włączył do swojej codziennej aktywności.

Lekarz może do terapii przepisać również indywidualnie dobrane dla z uwagi na stan chorego i towarzyszące chorobie objawy środki farmakologiczne.

Możliwe jest także zastosowanie terapii wspomagającej, tlenowej i wentylacyjnej.

Badania wskazują, że stosowanie terapii tlenowej i nieinwazyjnej wentylacji mechanicznej poprawia przeżywalność u chorych z nasiloną dzienną hiperkapnią (zwiększona ilość dwutlenku węgla we krwi).

W skrajnych przypadkach POChP, lekarze niekiedy podejmują decyzję o interwencji chirurgicznej: przeszczepie płuc lub operacji polegającej na usunięciu zniszczonych fragmentów płuc. Wycięcie części zniszczonej tkanki płucnej powoduje zmiany w ułożeniu przepony i żeber, a dzięki temu choremu łatwiej oddychać.

Jak spowolnić postęp choroby

  1. Rzuć palenie i nie przebywaj wśród palących.
  2. Regularnie zażywaj leki.
  3. Unikaj zanieczyszczonego powietrza (dymu, spalin, rozpylonych chemikaliów);
  4. Unikaj infekcji.
  5. Ruszaj się na świeżym powietrzu, spaceruj, wykonuj zalecone przez lekarza ćwiczenia oddechowe.
  6. Zdrowo się odżywiaj – dieta powinna być bogata w białko i wapń. Niekoniecznie jednak  nabiał, który zwiększa wydzielanie śluzu. Istotny jest również potas oraz witamina C. Ważne jest też picie sporej ilości płynów niegazowanych. Z menu wyeliminuj sól i produkty zwiększające ilość gazów w jelitach (np. rośliny strączkowe, kalafiora, cebulę, kapustę).

Choroba postępująca

Co warto pamiętać, na ogół przebieg przewlekłej obturacyjnej choroby płuc wiąże się ze stopniowym pogarszaniem stanu zdrowia chorego oraz nasilaniem się objawów. W przebiegu choroby może dochodzić również do nagłych, potęgujących ryzyko śmierci, zaostrzeń. Do głównych przyczyn zgonu hospitalizowanych osób chorujących na POChP należą: postępująca niewydolność oddechowa, choroby sercowo-naczyniowe, nowotwory złośliwe. Przy zaawansowanej POChP ważne jest objęcie chorego opieką paliatywną i terminalną.

 

Źródła:
  1. https://dziennikbaltycki.pl/dr-sliwinski-za-pochp-w-90-proc-odpowiada-palenie-papierosow/ar/9083296
  2. Podręczny przewodnik rozpoznawania, leczenia i prewencji przewlekłej obturacyjnej choroby płuc. Poradnik dla pracowników służby zdrowia, tłum. dr n. med. Filip Mejza, wyd. Medycyna Praktyczna, 2015.