Zdania na temat, czy I i II linia leczenia stwardnienia rozsianego (SM) powinny zostać połączone są podzielone. Prof.  dr. hab. n. med. Krzysztof Selmaj jest orędownikiem takiego rozwiązania. Co – jego zdaniem – przemawia na korzyść połączenia programów I i II linii leczenia SM?

Stwardnienie rozsiane wciąż jest chorobą nieuleczalną, przewlekłą. Celem leczenia jest zatem ograniczenie ilości rzutów choroby i jej postępu. A także niwelowanie skutków związanych z progresją schorzenia i malejącą sprawnością oraz doraźne leczenie rzutów.

Początek leczenia stwardnienia rozsianego (SM) – leki z I linii

W Polsce farmakologiczne leczenie stwardnienia rozsianego (SM) odbywa się w dwóch liniach. W każdej z nich dostępne są inne leki.

– Leczenie rozpoczyna się od leków pierwszego wyboru, pozostawiając leki drugiej linii dla chorych, u których choroba ma aktywny przebieg mimo terapii lekami pierwszej linii lub u których aktywność choroby jest znaczna od samego początku. Leki te cechują: odmienny mechanizm działania i inna skuteczność kliniczna w hamowaniu postępu niepełnosprawności, przy jednocześnie gorszym profilu bezpieczeństwa – czytamy w tekście “Leczenie stwardnienia rozsianego. Zalecenia Polskiego Towarzystwa Neurologicznego”.

Listy leków stosowane w leczeniu I i II linii stwardnienia rozsianego (SM) oraz kryteria kwalifikacji do leczenia znajdują się w dokumentach przygotowanych przez ministerstwo zdrowia:

  • Programie lekowym “Leczenie stwardnienia rozsianego”
  • Programie lekowym “Leczenie stwardnienia rozsianego po niepowodzeniu terapii lekami pierwszego rzutu lub szybko rozwijającej się ciężkiej postaci stwardnienia rozsianego”.

– Najczęściej, leczenie rzutowo-remisyjnej postaci SM rozpoczyna się od podania leku należącego do I linii. Jeśli natomiast choroba rozwija się szybko i ma postać agresywną lub gdy leczenie lekami I linii nie przynosi rezultatów przez określony czas (1 rok), wdraża się lek z II linii. Obecnie refundowane leczenie lekami z I linii jest bezterminowe, tzn. otrzymuje się je na koszt państwa tak długo, jak jest ono skuteczne. Natomiast leki należące do II linii są refundowane jedynie przez 5 lat, nawet mimo ich skutecznego działania – tłumaczy Polskie Towarzystwo Stwardnienia Rozsianego.

SM – Jak zacząć leczenie

– Aby otrzymać leki należy zapisać się do poradni neurologicznej w konkretnych ośrodkach w całym kraju. Lekarz przeprowadza badanie i decyduje o włączeniu do programu lekowego – wyjaśnia PTSR.
By otrzymać leki, trzeba spełnić warunki zawarte w programie lekowym.

Kontrowersje wokół podziału leków na stwardnienie rozsiane (SM) na dwie linie

Zdarza się, że pacjenci krytykują podział na dwie linie leczenia SM. Wady takiego rozwiązania dostrzega również część lekarzy, m.in. prof. dr. hab. n. med. Krzysztof Selmaj, neurolog, Kierownik Medyczny Centrum Neurologii w Łodzi, który na pytanie Szkoły Motywacji SM “Czy obie linie leczenia powinny zostać połączone?”, odpowiedział: – Ja osobiście uważam, że tak . – Trzeba zaufać lekarzom, by mogli dobrać najlepszy lek dla danego pacjenta – argumentował wskazując, że zdarzają się sytuacje, że pacjenta – z uwagi na przebieg choroby – trudno lekarzowi jednoznacznie zaklasyfikować do którejś z linii leczenia.  – Oczywiście, lekarze muszą mieć odpowiednią wiedzę i muszą być wyuczeni, ale najbardziej korzystne byłoby, gdyby mieli w rękach pełen wachlarz leków – podkreślił.

Podział na linie leczenia w SM obowiązuje nie tylko w Polsce

Utrzymanie podziału na linie leczenia nie jest jednak jedynie polskim wynalazkiem, w wieku krajach również funkcjonuje podział leczenia. Służy to głównie kontroli wydatków systemu opieki zdrowotnej na leki, a więc mówiąc mniej dyplomatycznie racjonalizacji kosztów.
Skuteczność leczenia stwardnienia rozsianego jest co prawda w teorii oceniana na podstawie:

  • częstości pojawiania się rzutów,
  • postępu niepełnosprawności
  • aktywności choroby w badaniach neuroobrazowych.

Praktyka pokazuje jednak, że dostęp do II linii leczenia stwardnienia rozsianego w Polsce wciąż z perspektywy pacjenta nie zawsze odbywa się odpowiednio sprawnie.

Prof. Krzysztof Selmaj: “Duży hamulec w dostępie do nowoczesnych terapii w Polsce”

Nawet jeśli chcielibyśmy utrzymać tę II linię leczenia to wtedy należy dążyć do tego, żeby ona odpowiadała zapisom rejestracyjnym leków. Żeby pacjent nie musiał mieć dwóch rzutów zamiast jednego rzutu. Albo sytuacji że pacjent ma zmiany aktywne i wiadomo już, że na terapię I linii nie odpowiada. A my go dalej na tej terapii trzymamy bo nie możemy go przesunąć do II linii. To ciągle bardzo duży hamulec w dostępie do nowoczesnych terapii w Polsce – podsumował prof. dr. hab. n. med. Krzysztof Selmaj.

Źródła:
  1.  Leczenie stwardnienia rozsianego Zalecenia Polskiego Towarzystwa Neurologicznego: https://journals.viamedica.pl/polski_przeglad_neurologiczny/article/view/48570/37745
  2. Wypowiedź prof. Krzysztofa Selmaja dla Szkoły Motywacji SM https://www.youtube.com/watch?v=yB7z47V5Fk0
  3.  Materiały Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego: https://www.ptsr.org.pl/leczenie_immunomodulujace_w_polsce,349.asp