– Już prawie 20 lat temu udowodniono, że układ nerwowy osoby chorej na SM jest bardzo plastyczny i dostosowuje się do środowiska i reaguje na środowisko. Zmiany mogą być trwałe, ale fizjoterapeuta może wpływać na plastyczność mózgu, nieco ją pobudzać i trochę sterować procesami plastyczności układu nerwowego – tłumaczy dr Maciej Krawczyk, fizjoterapeuta z 30-letnim stażem, prezes Krajowej Rady Fizjoterapeutów.

  • Co to znaczy, ze mózg jest plastyczny?
  • Czy fizjoterapia wpływa na plastyczność mózgu?
  • Cała sztuka polega na tym, że pacjent z SM powinien mieć jak najszybszy kontakt z fizjoterapeutą

Plastyczność mózgu

Plastyczność mózgu jest faktem, znanym medycynie od kilkudziesięciu lat. Dzięki niej pacjenci po udarach, gdy fizjoterapia zostanie odpowiednio sprawnie i z odpowiednią intensywnością prowadzona –  niejednokrotnie wracają do zdrowia. Mechanizmy plastyczności mózgu pomagają także pacjentom z diagnozą stwardnienia rozsianego.

– Jeśli spojrzymy na rezonans magnetyczny osoby z SM, która jest całkowicie sprawna, ale miała 1 lub 2. rzuty choroby, to zobaczymy w nim często kilkadziesiąt zmian demielinizacyjnych. A mimo tego ta osoba jest sprawna. Dlaczego? Ponieważ zaistniały spontaniczne procesy plastyczności mózgowej, które spowodowały zastąpienie komórek uszkodzonych tymi nieuszkodzonym – tłumaczy dr Maciej Krawczyk.

Zatem rolą fizjoterapii jest takie sterowanie aktywnością pacjenta, stymulowanie go do robienia rzeczy, których on wcześniej nie robił, aby pobudzał on samodzielnie plastyczność mózgową. – A w konsekwencji, żeby mógł lepiej znieść kolejny incydent, który nastąpi za czas jakiś – tłumaczy dr Maciej Krawczyk.

Rehabilitacja to zatem nieodzowny element leczenia tej choroby. Pozwala niwelować funkcjonalne deficyty, których w postępie choroby doświadcza pacjent.

Fizjoterapeuta zna narzędzia, które pobudzają plastyczność mózgu

– Fizjoterapeuta może wpływać na plastyczność mózgu, nieco ją pobudzać i trochę sterować procesami plastyczności układu nerwowego. Im większy zasób zdrowych komórek nerwowych ma pacjent z SM, tym korzystniejsze mechanizmy plastyczności możemy wzbudzać – tłumaczy dr Maciej Krawczyk. Co to oznacza w praktyce? Że im wcześniej zacznie się tę stymulacja, tym większe szanse na pobudzenie potencjału motorycznego układu nerwowego, który jest ogromny.

Mózg człowieka jest nieprawdopodobnie duży i ilość komórek zdrowych w porównaniu z uszkodzonymi w chorobie jest większa. Cała sztuka polega na tym, że pacjent z SM powinien mieć jak najszybszy kontakt z fizjoterapeutą. Wtedy kiedy jest jeszcze całkowicie sprawny a nie gdy już ma deficyty – podsumował dr Maciej Krawczyk.

Czytaj także: Stwardnienia rozsiane (SM) – jak powinna wyglądać rehabilitacja?

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś do końca nasz artykuł. Jeżeli Cię zainteresował, to bądź na bieżąco i dołącz do grona obserwujących nasze profile społecznościowe. Obserwuj Facebook, Obserwuj Instagram.