Hipowentylacja w czasie snu dotyka również osoby zmagające się z otyłością. Dlaczego nadmierna masa ciała często idzie w parze z kłopotami z oddychaniem?

U osób cierpiących na znaczną otyłość – z BMI (body mass index) powyżej 30 kg/mkw. hipowentylacja pęcherzykowa charakteryzuje się dzienną hiperkapnią (podwyższoną zawartością dwutlenku węgla we krwi). U jej przyczyn nie leżą kwestie związane z nieprawidłowym funkcjonowaniem układu oddechowego lub chorobami nerwowo-mięśniowymi.

„Głównymi winowajcami” hipowentylacji są w przypadku tej grupy chorych: nadmierna masa ciała i zaburzenia oddechowe występujące w czasie snu.

Nacisk tkanek na klatkę piersiową i przesunięcie przepony

Zaburzenia oddechowe w czasie snu w hipowentylacji otyłych wynikają z kilku czynników. Ciężka otyłość powoduje wzmożony nacisk tkanek od zewnątrz na klatkę piersiową. Ponadto, uniesienie przepony przez narządy jamy brzusznej zmniejsza podatność układu oddechowego a także objętości płuc. Oddychanie w takich warunkach jest zatem utrudnione. Dla zachowania normokapni (czyli prawidłowej zawartości dwutlenku węgla we krwi) chory przyspiesza rytm oddechowy. Podczas snu ta dodatkowa praca układu oddechowego może okazać się jednak niemożliwa do wykonania. Owocuje to podwyższeniem zawartości dwutlenku węgla we krwi i hipoksją (czyli niedostateczną w stosunku do potrzeb organizmu zawartością tlenu w tkankach).

Za zmęczenie w dzień odpowiedzialny jest bezdech senny

Jak wynika ze statystyk, większość chorych (dane mówią o 80 a nawet 90%) cierpi na obturacyjny bezdech senny. Do jego powstania przyczyniają się zmienione warunki anatomiczne na poziomie gardła. W uproszczeniu, chodzi o nagromadzenie tkanki tłuszczowej. Bezdech obturacyjny polega na powtarzającym się kilkunastokrotnie bądź kilkudziesięciokrotnie w ciągu każdej godziny snu zatrzymaniu przepływu powietrza na poziomie gardła. Powoduje to przejściowe niedotlenienie chorego. Następstwa bezdechu obturacyjnego są dość dokuczliwe. Chorzy narzekają między innymi na problemy z koncentracją czy ustawiczne, nie dające się wyjaśnić wzmożoną aktywnością lub brakiem dostatecznej dawki snu, zmęczenie.  Przyjmuje się, że aby przerwa w oddychaniu w czasie snu została uznana za epizod bezdechu, musi trwać dłużej niż 10 sekund.

Wpływ leptyny na napęd oddechowy

Wielu badaczy zwraca także uwagę na zmniejszenie wrażliwości ośrodka oddechowego na dwutlenek węgla u otyłych. Zwłaszcza w fazie REM, co ma być wynikiem niedoboru lub „oporności” leptyny. Leptyna jest hormonem „sytości”. Jej niedobór może usposabiać do otyłości. Jednym z jej działań ubocznych jest regulacja i zwiększanie napędu oddechowego – zauważa doktor Zbigniew Szkulmowski, bydgoski anestezjolog, kierownik działającego na terenie sześciu województw w Polsce Ośrodka Wentylacji Domowej.