Jak w czasie pandemii koronawirusa w Polsce zorganizować codzienne funkcjonowanie? Zewsząd słyszymy, by nie robić nadmiernych zapasów żywności, bo tej nie zabraknie. Jak jednak bezpiecznie zrobić zakupy w dobie niebezpieczeństwa zainfekowania?

Jak przenosi się koronawirus SARS-CoV-2?

Przede wszystkim, by zminimalizować ryzyko zakażenia, trzeba wiedzieć, w jaki sposób wirus się przenosi. Świadomość pozwoli uniknąć wielu niebezpiecznych sytuacji.

Koronawirus SARS-CoV-2 przenosi się:

Bezpośrednio: poprzez kontakt z wydzielinami zainfekowanej osoby:

  • droga kropelkowa, a zatem np. tzw. aerozol jaki wydzielamy podczas mówienia; przy czym, żeby drobinki śliny z koronawirusem naszego rozmówcy nas dosięgły, musimy być odpowiednio blisko;
  • inne wydzieliny, jak na przykład kał i mocz.

Pośrednio – poprzez kontakt z powierzchniami, na których znajdują się wydzieliny osoby zainfekowanej poprzez kichanie i kaszel.

Co bardzo istotne, Główny Inspektor Sanitarny powołując się na dostępne dane przestrzega, że na różnych powierzchniach koronawirus może przetrwać nawet kilka godzin.

Wirusa można pozbyć się ze środowiska, podobnie jak w przypadku większości mikroorganizmów, za pomocą zwykłych środków dezynfekcyjnych stosowanych w gospodarstwie domowym.

Z rąk pozbędziemy się go, dokładnie myjąc je mydłem pod bieżącą ciepłą wodą.

Zagrożenie koronawirusem: jak robić zakupy

Powszechne apele władz mówią o tym, by nie gromadzić w domach dużych zapasów żywności. Nie ma bowiem niebezpieczeństwa, że tej zabraknie. Nic nie zapowiada również zamknięcia sklepów spożywczych. Widmo głodu nam więc nie grozi. Nie oznacza to jednak, że w dobie pandemii rozsądne są codzienne, rodzinne wyprawy na zakupy, tłoczenie się w sklepowych kolejkach itp. O rozsądek apelował m.in. Mirosław Wielgoś, rektor Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego:

Oczywiście musimy robić zakupy – starajmy się jednak robić to możliwie rzadko, a przede wszystkim pojedynczo. Do sklepu nie idzie cała rodzina! W małych sklepach nie powinno przebywać jednocześnie wiele osób – w zależności od wielkości sklepu kilka do kilkunastu osób. Nie można tworzyć tłoku. Reszta czeka na zewnątrz na swoją kolej – ale nie w skupiskach, tylko w rozproszeniu. Jeżeli to tylko możliwe, płacimy nie gotówką, lecz kartą – najlepiej zbliżeniowo – czytamy w nim.

Pamiętajmy, że przebywanie w sklepie wiąże się z koniecznością dotykania różnych przedmiotów, towarów na półkach, wózków, koszyków, pieniędzy itp.  GIS przypomina, by lepiej unikać dotykania klamek i innych powierzchni. Zaleca ponadto, by w sklepie lepiej nie korzystać z koszyków i wózków, a zamiast do nich, produkty pakować do własnej torby lub dostępnych w sklepie toreb, które zabieramy ze sobą do domu. Niehigienicznym zachowaniem jest przebieranie i dotykanie produktów, które są przeznaczone do spożycia bez mycia i obróbki termicznej (np. pieczywo, bułki, wyroby cukiernicze).

Nie wolno kichać czy kasłać nie tylko w stronę innych osób, ale i towaru w sklepie.

Koronawirus w Polsce: komu wychodzenie po zakupy nie jest zalecane

Warto również pamiętać, ze nie każdy – z uwagi na wiek i stan zdrowia – powinien wychodzić na zakupy. Osoby przewlekle chore, np. na nadciśnienie, cukrzycę, choroby onkologiczne, autoimmunologiczne, choroby płuc powinny wystrzegać się takich miejsc. Zaleca się, by poprosiły o to kogoś bliskiego lub znajomego.

Według WHO Polska dołączyła do krajów z tzw. poziomą transmisją wirusa (a zatem zakazić koronawirusem SARS-Cov-2 mogą nie tylko osoby, które wróciły z innych krajów: patogen przenosi się pomiędzy tymi, którzy Polski nie opuszczali, ani nawet nie mieli kontaktu z osobą, która z zagranicy wróciła). W związku z tym warto wiedzieć, że szczególnie narażone na ciężki przebieg koronawirusa są m.in. osoby:

  • w podeszłym wieku,
  • z chorobami przewlekłymi, takimi jak na przykład cukrzyca, choroba niedokrwienna serca, astma, reumatoidalne zapalenie stawów,
  • z upośledzoną odpornością (np. wskutek usunięcia śledziony),
  • przyjmujące leki immunosupresyjne.

Powinny one do minimum ograniczyć kontakty z innymi ludźmi.

Apteki w czasie epidemii koronawirusem

Apteki działają i nie ma planów ich zamknięcia. Warto jednak korzystać z nich rozsądnie. Jeśli właśnie skończył się nam suplement diety, który nie został nam przepisany przez lekarza z racji stwierdzenia niedoboru jakiegoś składnika w diecie, nie wybierajmy się na tego rodzaju zakupy do apteki – wizyta w aptece, do której często przychodzą chorzy ludzie, będzie bardziej ryzykowna niż przerwa w przyjmowaniu suplementu diety niewypisanego nam ze wskazań lekarskich.

Źródła:
  • Apel Rektora WUM – prof. Mirosława Wielgosia – w sprawie zagrożenia epidemiologicznego, przesłany do mediów 14 marca br.
  • Artykuł na temat wyników badań o wpływie aktywności fizycznej i siedzącego trybu życia na infekcje górnych dróg oddechowych
  • Komunikat GIS na temat żywności
  • Pap Zdrowie