Koncentrator tlenu to urządzenie medyczne goszczące w tysiącach domów polskich pacjentów. W dobie pandemii COVID-19 robi karierę również w mediach. Czym właściwie jest koncentrator tlenu, na czym polega tlenoterapia i w terapii których chorób znajduje zastosowanie, opowiedział nam Konrad Krawczyk z firmy PHILIPS.

  • Jaka jest zasada działania koncentratora tlenu?
  • DLT czyli domowa tlenoterapia – na czym polega to świadczenie?
  • Schorzenia płuc w których tlenoterapia jest wskazana

Aby lepiej zrozumieć czym jest i jak działa koncentrator tlenu, musimy się na chwilę cofnąć do szkoły. A konkretnie przypomnieć, że powietrze atmosferyczne którym oddychamy, składa się w 78% z azotu, a zaledwie 21% z tlenu. To optymalne proporcja dla zdrowego człowieka. Sytuacja zmienia się, gdy płuca chorują. Pacjenci z przewlekłą obturacyjną chorobą płuc, mukowiscydozą, osoby cierpiące na włóknienie płuc, rozedmę, rozstrzenie oskrzeli, a także niektóre choroby o podłożu kardiologicznym mogą odczuwać duszności, przewlekłe zmęczenie, uczucie braku tchu będące manifestacją niewydolności płuc. W tej sytuacji ulgę pacjentowi przynosi włączenie do terapii tlenu medycznego. Jego źródłem jest właśnie koncentrator tlenu.

Koncentrator tlenu – urządzenie znane od dziesięcioleci

O skuteczności tlenoterapii wiadomo od kilkudziesięciu lat. Na początku leczenie tlenem z koncentratorów tlenu było dostępne jedynie w szpitalach. Potem pojawiły się pierwsze doniesienia o leczeniu tlenem w domach pacjentów. Prasa medyczna w USA i Wielkiej Brytanii pisała o tym na początku lat 70. U progu lat 80. XX wieku przeprowadzono badania, które potwierdziły, że leczenie tlenem ma bardzo pozytywny wpływ na pacjentów. Na grunt polskiego systemu ochrony zdrowia domowe leczenie tlenem (DLT) wprowadzał Instytut Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie. – W 1985 roku przeprowadzono w Instytucie pierwsze próby z kilkoma modelami koncentratorów tlenu, a w sierpniu 1986 roku powstał pierwszy w Polsce ośrodek DLT (domowego leczenia tlenem – dop. red.) – pisze prof. Paweł Śliwiński w pracy pt.: „Domowe Leczenie Tlenem”, opublikowanej w Pneumonologii i Alergologii (2007, tom 75, nr 4).

– W zasadzie koncentratory tlenu stosowane w domach i szpitalach nie różnią się od siebie. Koncentratory tlenu używane w szpitalach, w których nie ma instalacji tlenowej są takie same, jak te używane przez pacjentów w domach. Na przykładzie koncentratorów tlenu marki PHILIPS mogę stwierdzić, że osoby prywatne i firmy, które dostarczają świadczenie domowego leczenia tlenem, zaopatrują się w te same urządzenia – tłumaczy Konrad Krawczyk z firmy PHILIPS.

Koncentrator tlenu – zasada działania

Everflo – koncentrator tlenu marki Philips/ fot. PHILIPS

Zasada działania koncentratora tlenu zaklęta jest w samej nazwie urządzenia. Koncentrator tlenu pobiera powietrze atmosferyczne z pomieszczenia w którym się znajduje, a następnie usuwa z niego azot. Powstaje mieszanina o zawartości tlenu powyżej 90%. Do pacjenta tlen dopływa za pomocą kaniul, masek lub wąsów tlenowych..

– Po podłączeniu koncentratora, urządzenie zasysa powietrze z pokoju. Najpierw jest ono filtrowane mechanicznie. Następnie przepływa przez system sit czy też cylindrów, w których jest zeolit. Ma on za zadanie z wpływającego do urządzenia powietrza atmosferycznego (21% tlenu, 78% azotu) absorbować azot. W ten sposób do pacjenta trafia tlen o koncentracji ponad 90% – wyjaśnia zasadę działania koncentratora tlenu Konrad Krawczyk, ekspert firmy PHILIPS. Azot oddzielany w cylindrach jest następnie oddawany do powietrza atmosferycznego. Właśnie dlatego pomieszczenie, w którym stoi koncentrator tlenu, należy co 2-3 godziny wietrzyć.

Organizacja domowej tlenoterapii – na czym polega?

W Polsce nad pacjentami korzystającymi z koncentratorów tlenu w domach czuwają lekarze specjaliści. – Jeśli doskwierają nam duszności, czujemy utratę sił, długotrwałe zmęczenie bez wyraźnego powodu – należy zgłosić się do lekarza. To mogą być symptomy początku choroby, którą można leczyć suplementacją tlenu – wyjaśnia Konrad Krawczyk z firmy PHILIPS.

Ważne, aby w trakcie leczenia postępować zgodnie z zaleceniami i pod nadzorem lekarza. W Polsce jest około 100 ośrodków zapewniających tlenoterapię domową. Aby trafić pod opiekę któregoś z nich, należy przejść ścieżkę diagnostyczną, którą rozpoczyna skierowanie do lekarza pulmonologa. Jeśli lekarz specjalista orzeknie, że w przypadku konkretnego pacjenta terapia z użyciem koncentratora tlenu jest wskazana, jest on włączany do leczenia, otrzymuje sprzęt i opiekę. Czasami z powodów finansowych lub proceduralnych zdarza się, że włączenie pacjenta do tlenoterapii domowej trwa jakiś czas. Do refundowanej tlenoterapii są w Polsce kolejki.

Konrad Krawczyk przestrzega przed stosowaniem koncentratora tlenu na własną rękę:

– Koncentrator tlenu to sprzęt medyczny. Powinno się go stosować pod nadzorem lekarza i na jego zalecenie. Koncentratora tlenu, mimo że jest prosty w obsłudze i na tyle dostępny, że każdy może go kupić, nie powinno się stosować według swoich upodobań i chęci. Tlen medyczny to lek. A każdy lek w zbyt dużych lub niepotrzebnych dawkach może szkodzić.

Koncentrator tlenu – kto korzysta?

Dla których pacjentów terapia z użyciem koncentratora tlenu jest nieodzownym elementem leczenia choroby podstawowej? W Polsce z domowej tlenoterapii aktualnie korzysta kilka tysięcy osób.

Z koncentratorów tlenu w Polsce korzysta około 3500 – 4000 osób. To jednak pewne, że ta liczba będzie się w najbliższym czasie zwiększać. Coraz więcej pacjentów potrzebuje tlenoterapii, choćby ze względu na powikłania po COVID-19 – tłumaczy Konrad Krawczyk, ekspert firmy Philips.

Wskazań do leczenia tlenem w domu jest jednak znacznie więcej. Z koncentratorów tlenu korzystają pacjenci z diagnozą:

  • przewlekłej obturacyjnej choroby płuc (POChP)
  • rozedmy
  • rozstrzenia oskrzeli
  • mukowiscydozy
  • włóknienia płuc
  • chorób kardiologicznych.

W Polsce najczęstszym wskazaniem do leczenia tlenem w domu pacjenta jest POChP. Szacuje się około 80-85% pacjentów używających koncentratorów tlenu choruje na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc.

Tekst powstał we współpracy z:

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś do końca nasz artykuł. Jeżeli Cię zainteresował, to bądź na bieżąco i dołącz do grona obserwujących nasze profile społecznościowe. Obserwuj Facebook, Obserwuj Instagram.