Rozpoczęcie leczenia domowym respiratorem to złożony proces.  Prawidłowe ustawienie urządzenia przebiega stopniowo. Niektórzy chorzy przyzwyczajają się do wspomagania oddechu w miarę sprawnie, innym adaptacja przychodzi ze znacznie większym trudem. 

Najpierw krótkie sesje

Trudność w prawidłowym ustawieniu parametrów respiratora polega na tym, by z jednej strony wspomaganie oddechu było dla chorego jak najbardziej komfortowe, a z drugiej spełniało założone przez personel medyczny koordynujący proces leczenia założenia.

Na ogół początkowe ustawienia respiratora w pierwszych tygodniach po rozpoczęciu terapii podlegają korekcie. Zmiany dotyczyć mogą zarówno ciśnienia podawanego choremu powietrza, jak i jego objętości. Wynika to ze zwiększenia podatności układu oddechowego. Korekcie może podlegać również czas wdechu.

W grupie pacjentów trudniej przyzwyczajających się do respiratorów są między innymi osoby z chorobami nerwowo-mięśniowymi. W ich przypadku przy rozpoczęciu leczenia respiratorem sesje dłuższe niż kilkanaście minut (do godziny) mogą okazać się trudne do zaakceptowania. – W takich sytuacjach zalecamy początkowo kilka sesji po 30-60 minut w ciągu dnia i stopniowo wydłużamy czas sesji – wyjaśnia dr Zbigniew Szkulmowski, anestezjolog, kierownik Ośrodka Wentylacji Domowej w Bydgoszczy.

Przejście na wentylację nocną

W momencie, kiedy akceptowane są kilkugodzinne sesje z respiratorem, zalecamy przejście na wentylację nocną – tłumaczy doktor Zbigniew Szkulmowski. Co warto zauważyć, to właśnie nocna wentylacja jest docelową formą długotrwałego wspomagania oddechu.

Czas nocnej wentylacji powinien wynosić minimum 6 godzin. Najczęściej, jeżeli urządzenie jest dobrze nastawione, chory śpi z respiratorem przez całą noc – zauważa doktor Zbigniew Szkulmowski. W schorzeniach postępujących może z czasem dojść do sytuacji, że w miarę ich rozwoju, oprócz sesji w nocy, trzeba będzie włączyć do leczenia również dzienne wspomaganie oddechu.

Od kilku dni do kilku tygodni

Jak długo trwa przyzwyczajanie się pacjenta do mechanicznego wspomagania oddechu? Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. U niektórych adaptacja do respiratora trwa kilka dni, u innych może przeciągnąć się nawet do kilku tygodni. Najczęściej proces ten wydłużają błędy w ustawieniu respiratora. Chory akceptuje wentylację, która daje mu efekty w postaci poprawy komfortu oddychania. W niektórych przypadkach w odpowiednim ustawieniu respiratora przydatne mogą się okazać narzędzia diagnostyczne, takie jak na przykład somnografia (badanie oddechu podczas snu, stosowane przy diagnozowaniu np. bezdechu sennego).