Fałszywe oskarżenia z ust podopiecznego pod adresem opiekuna pojawiają się w chorobach demencyjnych, ale również somatycznych schorzeniach przewlekłych bardzo często. Dlatego ważne, aby opiekun był na nie przygotowany, potrafił sobie radzić z często niesprawiedliwymi stwierdzeniami i nauczył się nie brać ich do siebie.


“Mama traktuje mnie jak wroga”, “Tato mówi lekarzowi, że go głodzę”, “Podopieczny oskarża mnie o to, że go okradam”. Z takimi realiami opiekunowie osób z chorobami demencyjnymi, ale również schorzeniami przewlekłymi, stykają się bardzo często.
W sytuacji opieki nad kimś bliskim: dziadkiem, rodzicem, kimś z rodziny, opiekun angażuje swój czas, poświęca osobisty komfort. Często dzieje się to kosztem kontaktów z resztą rodziny, kosztem czasu na wychowanie dzieci itp.

Motywacja, która przyświeca opiekunowi jest czysta: to chęć pomocy, poczucie obowiązku, miłość. Zabiegi obejmują nie tylko podstawowe czynności pielęgnacyjne i opiekuńcze, jak mycie, karmienie, przewijanie, itp, ale opiekun stara się dbać o ciepło domowego ogniska, poczucie godności, uczucia, pragnienia chorego. Dba o jakość jego życia, rozrywki. Często angażuje się w opiekę 24 godziny na dobę.

Skąd ta wrogość?

Jak to się zatem dzieje, że podopieczny wobec osoby, której zawdzięcza tak wiele, ustawia się na wrogiej pozycji? Zdaniem psycholog Barbary Łukawskiej, dzieje się tak ponieważ to opiekun jest tą osobą, która od chorego wymaga. Tą, która nadaje ton i rytm jego życiu. A to dla chorego może być trudne do zaakceptowania.

– Bliska osoba może to odczytywać jako odebranie jej sprawczości, woli działania, decyzyjności. Myślę, że to generuje złość. Z tego biorą się między innymi złe emocje wobec opiekuna. I tak jest, niestety, najczęściej – tłumaczy psycholog Barbara Łukawska.

Jak się zachować, gdy podopieczny otoczeniu opowiada nie mające pokrycia w rzeczywistości historie, stawiając opiekuna w nie najlepszym świetle? – Chory przewlekle ma bardzo często obniżony krytycyzm. Czasami także deficyty poznawcze. Zatem czasami chory nie ma świadomości, że to są rzeczy nieprawdziwe. Na przykład nie pamięta, że zjadł śniadanie. Jest głodny, a to dla niego oznacza, że jest głodzony – tłumaczy psycholog.

Czy da się zmienić postrzeganie świata przez chorego?

Przyczyną takich zachowań może być także próba zwrócenia na siebie uwagi. Warto mieć świadomość, że życie podopiecznego ogniskuje się w niewielkim kręgu czynności – np. karmienia, przebierania, pielęgnacji. A więc na nich chory ogniskuje swoje zainteresowanie i na nie narzeka. – Nie może powiedzieć, że był teatrze czy kinie. Nie może już o tym rozmawiać, więc skupia się na dostępnym dla niego kręgu tematów. Myślę, że tutaj zachowania chorego nie jesteśmy w stanie zmienić – tłumaczy Barbara Łukawska. A jeśli nie da się zmienić postrzegania świata przez chorego, wpłynąć można jedynie na sposób postrzegania jego opowieści przez otoczenie. Tak, aby ono realnie oceniało to, o czym mówi chory.

A zatem jeśli są to osoby, u których takie wypowiedzi chorego budzą lęk, warto z nimi porozmawiać i wytłumaczyć, na czym polega schorzenie, dlaczego podopieczny wygląda inaczej, z czego wynika to, co mówi. Można się także postarać, aby odwiedzający przez pewien czas – godzinę, dwie, trzy, mógł poprzebywać z podopiecznym, aby mieć szansę wyrobić sobie własne zdanie na temat tego, co chory mówi.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś do końca nasz artykuł. Jeżeli Cię zainteresował, to bądź na bieżąco i dołącz do grona obserwujących nasze profile społecznościowe. Obserwuj Facebook, Obserwuj Instagram.