Niewydolność oddechowa to jedna z najczęstszych przyczyn śmierci w chorobach nerwowo-mięśniowych, np. SLA. Dlaczego chory zaczyna mieć problemy z oddychaniem, mimo że jego płuca są zdrowe? Dr Zbigniew Szkulmowski, kierownik Ośrodka Wentylacji Domowej w Bydgoszczy w przystępny sposób przybliża mechanizm niewydolności oddechowej w stwardnieniu zanikowym bocznym (SLA).

Aby doszło do skurczu mięśni oddechowych i w konsekwencji do wdechu, impuls nerwowy musi zostać przekazany:z ośrodka oddechowego, przez rdzeń kręgowy i wychodzące z niego nerwy obwodowe do mięśni oddechowych.

Stopniowe osłabienie stymulacji mięśni

– W SLA na drodze przewodzenia tych impulsów nerwowych dochodzi do postępującego uszkodzenia komórek nerwowych w rdzeniu kręgowym. Efektem jest stopniowe osłabianie stymulacji mięśni oddechowych. Słabiej stymulowane i słabiej kurczące się mięśnie ulegają zanikowi i osłabieniu, przez co oddychanie staje się coraz płytsze – tłumaczy dr Zbigniew Szkulmowski.

Kłopoty z wentylacją płuc narastają w czasie

To postępujący proces. Zanik mięśni i coraz większe problemy z oddychaniem trudno dostrzec “z dnia na dzień”, potrzeba do tego większej perspektywy czasowej.

Najpierw niewydolność oddechowa w SLA daje o sobie znać przy wysiłku lub w nocy, podczas snu.

– Mięśnie oddechowe nie są w stanie na tyle zwiększyć wentylacji, aby zaspokoić zwiększone zapotrzebowanie mięśni i organizmu na tlen – wyjaśnia dr Zbigniew Szkulmowski.

Z czasem coraz mniejszy wysiłek powoduje szybki, płytki oddech. Aż do chwili, gdy objawy przestają być zależne od wysiłku. Zaczynają towarzyszyć choremu przez cały czas.

– W końcu także w spoczynku oddychanie jest zbyt płytkie, aby usunąć cały dwutlenek węgla, który tworzy się w czasie przemian metabolicznych – dodaje dr Zbigniew Szkulmowski.

Za mało tlenu, za dużo dwutlenku węgla

Nadmiar dwutlenku węgla w organizmie uruchamia pewien mechanizm. Chory, by pozbyć się CO2 z organizmu, zaczyna coraz szybciej (ale płytko) oddychać. Mięśnie, które pracują podczas oddychania, dodatkowo się więc męczą. Ich zmęczenie pogłębia z kolei niedobór tlenu i nadmiar dwutlenku węgla w organizmie.

Dochodzi do jeszcze jednej, w pewnych okolicznościach niebezpiecznej dla zdrowia dolegliwości. Osłabienia odruchu kaszlowego wynikającego ze słabości mięśni. Oznacza to gorsze niż u zdrowej osoby  usuwanie wydzieliny z dróg oddechowych. Ma to swoje konsekwencje.

– To większe ryzyko infekcji dróg oddechowych czy zachłyśnięcia treścią pokarmową. Mogą to być czynniki, które w sposób gwałtowny mogą pogorszyć wydolność oddechową – ostrzega dr Zbigniew Szkulmowski.

Objawy niewydolności oddechowej

Gromadzenie się dwutlenku węgla w organizmie przekłada się na mnóstwo dolegliwości:

  • zmęczenie narastające w ciągu dnia,
  • bóle głowy w nocy i z rana,
  • zaburzenia snu z częstym budzeniem się i z realistycznymi snami, często nieprzyjemnymi.
  • osłabienie
  • zaburzenia koncentracji
  • obniżenie możliwości umysłowych
  • niestabilność nastroju
  • drażliwość
  • zaburzenia pamięci
  • zaburzenia oddechowe w czasie snu
  • częste infekcje układu oddechowego
  • zmniejszenie możliwości fizycznych
  • poty nocne
  • nadciśnienie tętnicze
  • niewydolny kaszel i powtarzające się infekcje układu oddechowego.

Przerwać błędne koło

– W miarę postępu choroby objawy niewydolności oddechowej nasilają się aż do wystąpienia duszności spoczynkowej ze znacznym gromadzeniem dwutlenku węgla i niedotlenieniem. Uruchamia się mechanizm błędnego koła. Niedotlenienie i nadmiar dwutlenku węgla nasilają zmęczenie mięśni oddechowych i dalej pogarsza oddychanie – tłumaczy dr Zbigniew Szkulmowski.

– Na każdym etapie rozwoju niewydolności oddechowej możliwe jest podjęcie działań, które przerwą to błędne koło coraz gorszego oddychania i zmęczenia mięśni oddechowych. Niebagatelną rolę pomiędzy tymi działaniami odgrywa wentylacja mechaniczna. Czyli wspomaganie oddychania za pomocą respiratora – podsumowuje lekarz.

 

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś do końca nasz artykuł. Jeżeli Cię zainteresował, to bądź na bieżąco i dołącz do grona obserwujących nasze profile społecznościowe. Obserwuj Facebook, Obserwuj Instagram.