Jak pomóc bliskiemu oswoić przewlekły ból? Po czym poznać, że ból narasta?

“Nieprzyjemne doświadczenie czuciowe i emocjonalne związane z rzeczywistym lub potencjalnym uszkodzeniem tkanek lub opisywanym jako takie uszkodzenie”. To jedna z ogólnie przyjętych definicji bólu. Ból towarzyszy wielu najróżniejszym schorzeniom, urazom, stanom. Choć jego istnienie jest oczywiste, to jak silnie jest odczuwany przez danego pacjenta jest do pewnego stopnia kwestią subiektywną, niepoliczalną. Ból przewlekły jest bardzo złożonym zjawiskiem. Tym bardziej chory oczekuje od swojego otoczenia – rodziny, przyjaciół, personelu medycznego, z którym się styka – zrozumienia dla swojej sytuacji.

Wsparcie chorego niejedno ma imię. Warto jednak wiedzieć, jak świadomie budować relację z osobą borykającą się z przewlekłym bólem i na jakie sygnały wysyłane przez chorego zwracać szczególną uwagę.

Rozłóż ból na czynniki pierwsze

Na ból składa się wiele elementów. Warto tu wymienić:

  1. nocycepcję – czyli odczuwanie bólu na różnych poziomach układu nerwowego
  2. uczucie przykrości, którego doświadcza chory, stanowiące emocjonalną reakcję na ból
  3. element poznawczo-wartościujący – wskazujący na to czy pacjent postrzega swoje doznanie jako ból, czy jako wszechogarniające cierpienie
  4. zachowania bólowe.

Mowa cierpiącego człowieka

Aby poznać, że człowiek, z którym mamy kontakt odczuwa przewlekły ból, warto poświęcić uwagę sposobowi, w jaki na rożnych poziomach komunikuje się z otoczeniem. Chodzi nie tylko o słowa, ale także wyczulenie na przekazy niewerbalne (mimikę, postawę, głos, gesty).

Nawet sposób formułowania wypowiedzi może mieć znaczenie. Na przykład zdania “ból utrudnia mi chodzenie” i “mam trudności w chodzeniu przez ból” mają zbliżone znaczenie, ale w jednym nadawca akcentuje dolegliwości bólowe, a drugim skupia się jednak raczej na samej czynności. Co może sugerować, jakie jest nasilenie dolegliwości bólowych i stosunek chorego do bólu.

Aktywność chorego

Sporo informacji o tym, jak dotkliwy jest ból dostarczy aktywność chorego na różnych płaszczyznach. Zainteresowaniach, jakie przejawia, inicjatyw które podejmuje, a także kontakty, które utrzymuje oraz to, jak zmieniły się one w perspektywie czasu. Taka analiza pozwoli pomóc odpowiedzieć na pytanie, czy przewlekły ból, który towarzyszy pacjentowi jest dla niego obezwładniający, czy pozwala mu na w miarę niezakłóconą aktywność.

Doloryzm i moralizatorstwo

Bliscy chorego, który odczuwa ból, często nie wiedzą, jak go wesprzeć, jak dodać otuchy. Sięgają po narzędzia, które nie zawsze przynoszą pożądany efekt. Najczęstszymi błędami są doloryzm i moralizatorstwo.

Doloryzm to skupienie uwagi swojej, a także chorego na bólu. Budowanie komunikacji wokół dolegliwości, odwoływanie się do niej, skupianie uwagi chorego na odczuwaniu bólu, itp.
Drugą postawą, która może nie przynieść efektu, jest moralizatorstwo. Tłumaczące ból koniecznością, siłą wyższą, wolą Boga, opierającą się na snuciu teorii kształtowania charakteru i siły woli przez ból.

Tymczasem z perspektywy chorego dotkniętego przewlekłym bólem ani jego tłumaczenie, ani nadmierne skupianie na nim uwagi nie są dobrym rozwiązaniem.

Jak więc pomóc choremu przez rozmowę?

Przede wszystkim warto pamiętać, że komunikacja z drugim człowiekiem – szczególnie wówczas, gdy jest dotknięty ograniczeniami, chorobą, walczy z bólem – powinna być oparta na szacunku dla jego godności. Oprócz uwagi poświęcanej choremu związanej z pielęgnacją, czynnościami dnia codziennego, efektywna komunikacja wymaga od bliskich chorego zdolności odbierania słabych sygnałów w jego zachowaniu. Uda nam się je dostrzec wyłącznie wówczas, gdy będziemy dobrymi obserwatorami.

Najważniejsze jednak jest empatyczne podejście oparte na próbie zrozumienia indywidualnej sytuacji chorego. Próba przysłowiowego wejścia w jego buty otworzy na polu komunikacji i współistnienia  z chorym nowe możliwości.

Im więcej wiem, tym mniej się boję

Przewlekły ból pozostaje poza kontrolą chorego. Farmakologia pozwala uśmierzyć objawy, ale nieznane przyczyny dolegliwości bólowych trudno choremu zaakceptować. Nieznane naturalnie budzi w chorym strach. Idąc tym tropem, próba odpowiedzi na nurtujące chorego pytania pomoże oswoić ból. W wyjaśnieniu skąd ból się bierze,  jaki jest mechanizm jego powstawania, jak się go leczy pomoże szczera rozmowa np. z lekarzem, który będzie choremu w stanie w przystępny, zrozumiały sposób odpowiedzieć na nurtujące go pytania.  Pomocne może być również wprowadzenie do rutyny chorego pewnych narzędzi pomagających w kontroli bólu: np.:

  • ćwiczeń relaksacyjnych
  • ćwiczeń odwracających uwagę
  • trening oddechowy
  • dzienniczka bólu, który pozwoli monitorować jego natężenie.

Zdaniem specjalistów, pomocne może się okazać również rysowanie bólu. Z jednej strony sam akt rysowania odciąga od bólu uwagę chorego, a z drugiej pozwala skatalizować, emocje, rozładować je. Przez to rozluźnia.

Pamiętajmy, że ból jest niepoliczalny – subiektywny. Dlatego tak trudny do zrozumienia dla otoczenia chorego. Zatem rola opiekuna rozpoczyna się od wysłuchania, obserwowania, wspierania pacjenta.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś do końca nasz artykuł. Jeżeli Cię zainteresował, to bądź na bieżąco i dołącz do grona obserwujących nasze profile społecznościowe. Obserwuj Facebook, Obserwuj Instagram.